Altana, Mary Nichols

altana

Przyciągnęła mnie tajemnicza i klimatyczna okładka – stylizowana ławka gdzieś w parku i nogi odchodzącej kobiety. Wnętrze nie rozczarowuje, od pierwszych stron książka bardzo wciąga i nie pozwala się oderwać.

Akcja rozgrywa się w pierwszej połowie XX wieku. Helen pochodzi z bogatej, arystokratycznej rodziny. Poddając się woli rodziców, wychodzi za mąż za przyjaciela swojego brata, Richarda. W tle wydarzeń toczy się I wojna światowa, więc drogi młodych rozchodzą się, bo małżonek wyrusza na front. Samotna Helen przesiaduje w ogrodzie, w ulubionej altanie, gdzie poznaje oficera Oliviera. Wdaje się z nim w romans, który kończy się ciążą. Oburzeni rodzice Helen oddają dziecko do adopcji. Tutaj losy Helen urywają się i ciąg dalszy poznajemy po 20 latach.

Pojawia się druga bohaterka Laura, pielęgniarka zajmująca się rannymi żołnierzami. Dziewczyna jest szczęśliwa, zaręczona z pilotem Bobem. Za chwilę ma odbyć się ich ślub. W dzień uroczystości samolot Boba zostaje zestrzelony i pilot ginie na miejscu. Zrozpaczoną Laurę pociesza Stevie, przyjaciel Boba, który potajemnie się w niej podkochuje.

Czytałam książkę z wypiekami na twarzy, z niecierpliwością czekając na rozwój wydarzeń. Wątki przeplatają się ze sobą, tworząc doskonałą całość. Nie gustuję w książkach historycznych, lecz ta jest zupełnie inna, bardzo realistyczna. Autorka nie drąży tematu wojny, nie męczy jej opisami, przedstawia tylko te wydarzenia historyczne, które miały wpływ na bohaterów, ich życie, wybory i decyzje. Skupia się natomiast na ich emocjach. Wszyscy są zdeterminowani, odważni, mają silne charaktery, do tego czują, cierpią, przez co wydają się prawdziwi. Działania wojenne stanowią jedynie tło ich przeżyć.

Dwie kobiety, dwie historie, które los nierozerwalnie łączy ze sobą. Autorka splotła je po mistrzowsku, pokazując jak często kłamstwo zatacza krąg i potrafi wrócić do nas w najmniej oczekiwanym momencie. A tajemnice ukryte gdzieś głęboko, nawet przez lata, kiedyś wydostaną się na zewnątrz i to w najmniej oczekiwanym momencie.

To historyczno – obyczajowa opowieść z dużą dawką emocji, piękna i zarazem wzruszająca historia o przyjaźni, miłości i cierpieniu. O ludzkich dramatach, tajemnicach i walce o własne szczęście, a także o tym, że los często pisze skomplikowane scenariusze i może misternie pogmatwać życie kilku osób. Z przyjemnością obejrzałabym ekranizację filmową Altany, fabuła doskonale się do tego nadaje. Z całą pewnością mogłaby konkurować ze słynnym Pearl Harbor, a nawet stać się jego godną następczynią. Polecam.