Esesman i Żydówka. Wojna i miłość, Justyna Wydra

zydowkaDruga wojna światowa to największy konflikt zbrojny w historii świata, jedno z fundamentalnych i najokrutniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości. Od jej zakończenia minęło już ponad siedemdziesiąt lat i wydawać by się mogło, iż temat ten został już całkowicie wyczerpany i przeanalizowany, mimo to cały czas obecny jest w naszym życiu, świat współczesny jest nim wręcz przesiąknięty. Wojna pojawia się w literaturze, filmach, licznych dyskusjach i publikacjach, dzięki czemu jest pretekstem do lepszego poznania historii, skłania do refleksji, wciąż szokuje, wzbudza emocje i kontrowersje. Czy w okresie który przyniósł tyle zła można było żyć zgodnie z własnym sumieniem? Czy było to możliwe? Czy w czasach, kiedy ludzie myśleli tylko o tym, by przetrwać mogła istnieć miłość? Nie jest łatwo odpowiedzieć na te pytania jednoznacznie.

Deborę poznajemy w momencie, gdy wyskakuje z pociągu wiozącego Żydów na rzeź. Ukrywa się w lesie, gdzie znajduje ją oficer SS, Bruno Kramer. Przerażona, czeka na śmierć, jednak esesman nie krzywdzi jej, twierdząc że kiedyś go uratowała. Teraz on chce się odwdzięczyć i ratuje jej życie. Od tej chwili ścieżki tych dwojga będą się splatać niejednokrotnie, wbrew przeciwnościom, które uświadamiają że nie jest im pisane być razem. Pochodzą z dwóch różnych światów, ona jest Żydówką, działa w polskim podziemiu, on wiernym swoim ideałom, niemieckim oficerem. Mimo to coś ciągnie ich do siebie, a przewrotny los na zmianę łączy ich ze sobą, a za chwilę oddala, pozostawiając z dylematami moralnymi i ogromem wątpliwości. Czy powinno się kochać wroga? Czy angażując się w znajomość z Żydówką, esesman zdradza ideologię nazistowską?

Autorka opisuje uczucia bohaterów w znakomity sposób, co pozwala zrozumieć motywy ich postępowania. Bohaterowie stanowią dla siebie śmiertelne niebezpieczeństwo, jednak los nieustannie styka ich ze sobą. Wojna zabrała Deborze bliskich, normalne życie i odebrała plany. Przez swoje pochodzenie dziewczyna jest skazana na samotność, szuka poczucia bezpieczeństwa. Zdaje sobie sprawę że znajomość z Kramerem może ją drogo kosztować, wie że nie powinna mu ufać. Z jednej strony boi się go, z drugiej jednak zakochuje w nim. Bruno od zawsze chciał służyć ojczyźnie. Całe życie rywalizował z bratem, który buntował się przeciwko metodom władzy Hitlera. Złościło to Kramera. Wstąpił w szeregi nazistów, by zrobić na złość rodzinie. Kiedy los stawia na jego drodze Deborę, uznaje to za przeznaczenie, znak że może zrobić coś przyzwoitego, odkupić swoje winy. Chce jej pomóc, żeby uspokoić własne sumienie. Jako wierny swoim ideałom oficer, powinien oddać ją w ręce odpowiednich służb, jednak nie robi tego. Debora i Bruno zdają sobie sprawę, że spotkali się w nieodpowiednim czasie, chcą być razem, jednak opatrzność im tego nie ułatwia. Pod koniec wojny Kramer zostaje oskarżony o ludobójstwo, trafia do aresztu, którego komendantem jest były chłopak Debory. Jakie to będzie miało konsekwencje? Czy nasi bohaterowie będą w końcu razem? Odpowiedź znajdziecie w debiutanckiej powieści Justyny Wydry.

Nie lubię śmierci i rozlewu krwi w literaturze, lecz tematy trudne, przepełnione emocjami. Powieść Esesman i Żydówka na pierwszy rzut oka wydaje się być książką o tragicznych wydarzeniach i cierpieniu, tymczasem jest przede wszystkim genialnym studium psychologicznym bohaterów. Autorka złamała powszechny wizerunek esesmana, nadając mu naturalne ludzkie cechy. Kramer jest surowy, chłodny i szorstki, a jednocześnie potrafi współczuć i wyciągnąć pomocną dłoń, łamiąc tym swoje zasady. Widać, że jest rozdarty, nie wie którą z dróg wybrać. Zależy mu na Deborze, jest jednak niemieckim oficerem, powinien działać zgodnie z wpojonymi ideami. Autorka genialnie pokazuje jak targają nim emocje. Od początku polubiłam tę postać. W przypadku Debory miałam mieszane uczucia, momentami bardzo irytowały mnie podjęte przez nią decyzje. Bo jak można kochać jednego mężczyznę, a być z innym? Nie mogłam i nie chciałam w to uwierzyć. Jak mogła być aż tak wyrachowana?

Nie da się zrozumieć tej opowieści bez oceanu prawdziwych emocji, trzeba ją po swojemu przeżyć i zrozumieć. Mnie się to udało dzięki znakomitemu zabiegowi autorki, która na kartkach powieści podarowała mi całą paletę odczuć i doznań, za co bardzo jej dziękuję. Każda strona aż kipi od nadmiaru uczuć, dzięki czemu doświadczyłam tej historii całą sobą. Śledziłam rozwój wydarzeń z wypiekami na twarzy i zapartym tchem, podekscytowana i wzruszona. Historia jest tak chronologiczna i spójna, przez co sprawia wrażenie realnej. Niejednokrotnie zastanawiałam się, czy nie mam przypadkiem do czynienia z prawdziwymi wydarzeniami. Mam nadzieję, że książka doczeka się ekranizacji, bo zasługuje na nią z całą pewnością.

Esesman i Żydówka to wzruszająca i niebanalna historia dwojga ludzi, którzy w najmniej oczekiwanym momencie swojego życia, doświadczają tego co dla nich najcenniejsze. To opowieść o dylematach moralnych i niełatwych wyborach. To również, a może i przede wszystkim książka o miłości, ale nietypowa, pozbawiona przesłodzonych wyznań i deklaracji, co czyni ją jeszcze bardziej autentyczną. Bo czy nasi bohaterowie mogli sobie cokolwiek obiecywać, nie wiedząc czy jeszcze się spotkają? Wojna przerwała życie wielu ludzi, wyrwała ich ze snu, nie pozwalając już nigdy więcej na zmrużenie oka. Ale nikogo nie można szufladkować, przekreślać ze względu na jego przeszłość czy pochodzenie. Nic nie musi być tym, czym się wydaje, a nikt takim, jakim przywykliśmy go znać. I wróg może wyciągnąć do nas rękę, okazać się przyjacielem, a parszywy nazista skraść serce i rozkochać na zabój. O tym właśnie jest ta książka. Nie ma rzeczy niemożliwych, a życie nie zawsze jest tylko czarne i białe. Potrafi nas zaskoczyć odcieniami, o których istnieniu nie mieliśmy dotąd pojęcia. Dlatego powinniśmy bacznie się rozglądać, mieć oczy szeroko otwarte i pamiętać, że to co dla nas najpiękniejsze, los zawija w zwykły, szary papier. Jestem pod ogromnym wrażeniem talentu pani Wydry, książka jest piękna i wartościowa. Chwyta ze serce i trzyma tak mocno, że nie pozwala o sobie zapomnieć. Z dumą odkładam ją na półkę ulubionych książek, wiedząc że wkrótce znów po nią sięgnę, żeby przeżyć ją jeszcze raz, bo naprawdę warto. Przekonajcie się sami.

Reklamy