Sekretne życie CeeCee Wilkes, Diane Chamberlain

sekretne zycie

Z twórczością Diane Chamberlain spotkałam się już kilkakrotnie i dotychczas nie zawiodła moich oczekiwań. Wszystkie jej książki pochłonęłam błyskawicznie, zatem kiedy na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna, wiedziałam że muszę ją mieć.

W pierwszym rozdziale poznajemy Cory, która ma narzeczonego Kena. Jest z nim w ciąży, jednak ukrywa to, bo mężczyzna uważa że nie jest to najlepszy moment na dziecko. Ken jest reporterem telewizyjnym u szczytu kariery, prowadzi głośną sprawę Timothy’ego Gleasona za zabójstwo Genevieve Russell i jej nienarodzonego dziecka. Kiedy Cory i Ken oglądają wspólnie telewizję, na ekranie pojawia się nagle matka dziewczyny, mówiąc że zna okoliczności śmierci zaginionej kobiety, bo była przy niej.

Przenosimy się 28 lat wstecz, kiedy szesnastoletnia CeeCee poznaje Tima. Dziewczyna nie miała łatwego dzieciństwa, w wieku 12 lat straciła matkę, która umarła na raka piersi. Później mieszkała w ośrodku wychowawczym i rodzinach zastępczych. Tim pochodzi z bogatej rodziny, mieszka w domu ze służbą, szybko zawraca CeeCee w głowie, chce byż przy niej i się nią opiekować. Dziewczyna nie może uwierzyć, że taki mężczyzna zwrócił uwagę akurat na nią, czuje się wyróżniona. Zaczynają się spotykać i spędzać ze sobą coraz więcej czasu, CeeCee jest wniebowzięta. Niespodziewanie Tim prosi ją o pomoc. Jego bliźniacza siostra Andy została kiedyś zgwałcona i zabiła człowieka, który to zrobił. Aresztowano ją o zabójstwo i skazano na śmierć. Jedyną osobą, która może zawiesić wykonanie wyroku jest gubernator Russell. Tim wraz z bratem Martym prosili go o spotkanie, ale nie zgodził się. Postanowili zatem, że porwą żonę gubernatora i uwolnią ją dopiero, gdy on podpisze ułaskawienie Andy. Żeby to zrobić, potrzebna jest im pomoc CeeCee. Na czym będzie polegać jej zadanie? Jakie będą tego konsekwencje?

Książka niesamowicie wciąga, gdybym nie musiała, nie oderwałabym się ani na chwilę, tylko przeczytała ją od deski do deski. Styl Diany Chamberlain bardzo przypadł mi do gustu już od samego początku, a każda kolejna powieść upewnia mnie tylko w przekonaniu, że to genialna autorka. Spotkałam się z porównywaniem jej z Jodi Picoult, którą doskonale znam i również uwielbiam, jednak nie lubię takich konfrontacji. Uważam, że każdy autor ma swój styl, który jest niepowtarzalny i szufladkowanie go z innymi może być krzywdzące. Obie panie, zarówno Picoult, jak i Chamberlain należą do grona moich ulubionych autorek, obie poruszają trudne tematy, jednak każda robi to na swój sposób. Inaczej wyrażają myśli i właśnie za to je cenię.   

To książka o trudnych wyborach, przed którymi stawia nas los, a także o wielkiej, bezgranicznej miłości i tym, jak wiele jesteśmy w stanie dla niej poświęcić. Czasem pod wpływem chwili podejmujemy decyzje, które mają ogromny wpływ na nasze życie, a my zdajemy sobie z tego sprawę, kiedy już nie ma odwrotu. To, co zrobiła CeeCee w młodości, odcisnęło piętno na całym jej późniejszym życiu, jedna chwila zmieniła je diametralnie a demony przeszłości nie pozwoliły normalnie żyć. Jej zachowanie wywołało we mnie mnóstwo emocji – niejednokrotnie analizowałam je, dziwiłam się, ale zaciskałam zęby i przewracałam kolejne strony, z niecierpliwością czekając na rozwój wydarzeń.

Wiedziałam że czas poświęcony Diane Chamberlain nie będzie stracony, nie przypuszczałam jednak, że aż tak mnie zaskoczy. Pochłonęła mnie całkowicie i spowodowała wypieki na twarzy. Z przyjemnością stwierdzam, że to najlepsza powieść autorki, którą koniecznie trzeba przeczytać, przeżyć po swojemu i przemyśleć. O takich książkach nie sposób zapomnieć. Polecam gorąco.

Reklamy