Dziewiętnaście minut, Jodi Picoult

dziewiętnaście minut

Jodi Picoult jest autorką czternastu powieści, przetłumaczonych na 34 języki. Porusza w nich dylematy moralne, problemy które mogą dotknąć każdego z nas, tematy trudne i te, o których nie chcemy mówić. Jedna z nich, Dziewiętnaście minut otwiera oczy na to, czego nie chcemy widzieć, szokuje i zapiera dech w piersiach. Powieść jest obszerna, bo liczy prawie 700 stron, a pochłania się ją błyskawicznie. Nie sposób się oderwać..

Bohaterem jest Peter, siedemnastolatek, który nie ma łatwego życia. Od dzieciństwa jest obiektem szykan rówieśników, tak naprawdę nawet nie wie dlaczego. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, mimo to nie jest akceptowany. Koledzy wiecznie go biją, poniżają i traktują jak swoją ofiarę. Jest popychany i wyśmiewany na każdym kroku. Swego czasu, jak Peter był młodszy, miał przyjaciółkę Josie. Spędzali ze sobą każdą wolną chwilę, rozumieli się bez słów i świetnie czuli w swoim towarzystwie. Jednak po jakimś czasie dziewczyna odwróciła się od niego, weszła bowiem w skład śmietanki towarzyskiej szkoły, elity do której należą tylko wybrani. To wielki zaszczyt i wyróżnienie. Josie jest uwielbiana, otoczona ekskluzywnym wianuszkiem przyjaciół, ma wspaniałego chłopaka, którego wszystkie dziewczyny jej zazdroszczą. Nie może przyjaźnić się z Peterem, bo jej nie wypada, on nie należy do elity, jest kimś gorszym. Josie wielokrotnie jest świadkiem jak jej nowi przyjaciele poniżają Petera, jednak nie reaguje, odwraca wzrok.

Peter czuje się odtrącony, szuka pomocy u rodziców i nauczycieli, lecz niczego to nie zmienia. Nie przynosi żadnych rezultatów, dorośli nie dostrzegają wagi problemu. W końcu rezygnuje, zamyka się w sobie i świecie gier komputerowych. Życie toczy się dalej, jak gdyby nigdy nic, rodzice nie interesują się co syn robi za zamkniętymi drzwiami, cieszą się że mają spokój. I wtedy dochodzi do punktu kulminacyjnego, okazuje się że była to tylko cisza przed burzą. Peter w odwecie za lata szykan, wpada pewnego dnia do szkoły z plecakiem wypchanym bronią. Chce sam wymierzyć sprawiedliwość i dokonuje masakry. W ciągu dziewiętnastu minut zabija dziesięć osób i ciężko rani kolejnych dziewiętnaście. Ten incydent zmienia na zawsze życie Petera i wszystkich mieszkańców.. Jak finał będzie miała jego sprawą sądowa?

Autorka znakomicie poprzeplatała teraźniejszość z przeszłością, co wyjaśnia motywy postępowania bohaterów. Książka pokazuje do czego może doprowadzić znieczulica społeczna, każe otworzyć oczy, żeby nie było za późno. Bo sytuacje takie jak ta, są obok nas, bardzo blisko. A my często nie widzimy, bądź nie chcemy ich widzieć.

Dziewiętnaście minut to psychologiczne studium nastolatka, szukającego pomocy. Powieść tragiczna, ale wyjątkowa, bo wbija w fotel i powoduje wypieki na twarzy. Jedna z tych, o których myśli się jeszcze długo po przeczytaniu. Arcydzieło. Uważam, że powinna wejść w skład obowiązkowych lektur szkolnych. Ku przestrodze dla innych, by nie ignorowali niczyjego wołania o pomoc.

Reklamy

Obserwator, Charlotte Link

obserwatorPowieści Charlotte Link wywołują we mnie mnóstwo emocji, zmuszają do refleksji i powodują, że jak tylko jej kolejna książka wpadnie mi w ręce, wprost nie mogę się jej oprzeć i chcę ją jak najszybciej przeczytać. To silniejsze ode mnie. Podobnie było z Obserwatorem.

Życie Samsona to pasmo niepowodzeń, jest samotny, bezrobotny i nieszczęśliwy. Żeby o tym nie myśleć oddaje się nietypowej pasji, jest obserwatorem. Podgląda życie obcych kobiet, identyfikuje się z nimi, chce wiedzieć o nich wszystko. Wie doskonale co dzieje się u jego sąsiadów, sporządza na ten temat notatki. Z dala zapałał uczuciem do Gillian, która ma idealne życie a w nim męża, córeczkę i dobrą pracę. Któregoś dnia odkrywa ze zdumieniem, że życie jego wybranki tylko z pozoru jest takie szczęśliwe. W tym samym czasie w mieście dochodzi do kilku morderstw, których ofiarami są samotne, starsze kobiety. Policja zaczyna poszukiwania mężczyzny, który nienawidzi kobiet. Do jakich wniosków ich to doprowadzi?

Powieści towarzyszy przyjemny dreszczyk emocji. Intryga skonstruowana jest perfekcyjnie, fabuła jest ciekawa, cały czas trzyma w napięciu i nie pozwala się oderwać ani na chwilę. Schemat Link się powtarza – jest morderstwo, nawet parę, kilka wątków i podejrzanych, a tajemnica rozstrzyga się na ostatnich stronach książki. Niby podobnie, a mimo to rewelacyjnie, co powoduje że czyta się ją z zapartym tchem.

Autorka porusza trudne problemy społeczne, takie jak molestowanie seksualne i przemoc w rodzinie. Pokazuje jak często ludzie, którzy wiedzą o krzywdach jakich doznają inni, nic nie robią, by im zapobiec, nie reagują, udając że nic nie widzą. To psychologiczna opowieść o samotności człowieka i znieczulicy społecznej. O ludziach, którzy czują się oszukani przez los, odtrąceni, nie potrafią nawiązywać relacji z innymi ludźmi, ich kompleksach i trudnościach odnalezienia się w świecie. A to może wywrócić ich życie do góry nogami, doprowadzić do ostateczności i tragicznego finału. I nic już nie będzie takie, jak przedtem.

To mądra i pouczająca książka, która pozostanie w mojej pamięci na dłużej. Charlotte Link po raz kolejny udowodniła, że nie boi się ciężkich i kontrowersyjnych tematów, znakomicie je opisuje i rozkłada na czynniki pierwsze, kreując przy tym ciekawe osobowości. Wnikliwie i z wielkim zaangażowaniem opisuje uczucia bohaterów, emocje które nimi targają, zmuszając tym czytelnika do ich analizy i refleksji nas własnym życiem. Z wielką przyjemnością sięgnę po jej kolejne powieści, wiedząc że mnie nie zawiedzie.

Drugie dziecko, Charlotte Link

drugie dziecko

Twórczość Charlotte Link polubiłam już po jej pierwszej książce, którą przeczytałam, ba – dosłownie po paru jej stronach. Po kolejne sięgałam, wiedząc już czego się mogę po niej spodziewać, lecz z podekscytowaniem i zaciekawieniem co czeka mnie tym razem. Nie inaczej było z Drugim dzieckiem.

W niewielkim, nadmorskim miasteczku ginie studentka Amy Mills. Okazuje się, że została bestialsko zamordowana. Kilka miesięcy później zostaje popełniona kolejna zbrodnia, której ofiarą pada starsza kobieta. Całą sprawą zajmuje się inspektor Valerie, próbując za wszelką cenę znaleźć sprawcę. Nie jest to jednak łatwe, podejrzanych wciąż przybywa, a na jaw wychodzą zaskakujące wydarzenia z czasów II wojny światowej. Jaki to ma to związek z tajemniczymi morderstwami?

Akcja książki toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Współczesnej z dwiema ofiarami i trudnym śledztwem oraz płaszczyzny obejmującej fakty z czasów drugiej wojny światowej, które mogą okazać się kluczem do rozwiązania tajemniczych morderstw. Pamiętnik znaleziony w komputerze jednej z ofiar ujawnia historię sprzed lat, kiedy do miasteczka przybyły dzieci ewakuowane w czasie wojny. Jednym z nich był chłopiec niedorozwinięty umysłowo. W powieści pojawia się coraz więcej bohaterów oraz wątków, które przeplatają się ze sobą tworząc jedną, spójną całość. Fabułę poznajemy z perspektywy kilku osób, co pozwala wniknąć w ich emocje, zrozumieć motywy postępowania. Przeżywamy wszystko razem z nimi. Link po mistrzowsku buduje napięcie, typowo dla niej – ujawniając zakończenie prawie na ostatniej stronie. Nie zaskoczyło mnie to, ale ucieszyło bo uważam to za genialne posunięcie.

To obyczajowo – psychologiczna opowieść z wątkiem historycznym o dylematach moralnych i mrocznych tajemnicach z przeszłości, które nie pozwalają o sobie zapomnieć, lecz czekają by w odpowiednim momencie ujrzeć światło dzienne. O ludziach borykających się z własnymi słabościami, problemami i niepowodzeniami, szukających zrozumienia u innych, lecz bezskutecznie. A zło bardzo często wynika właśnie z braku akceptacji, bezsilności i bezmyślności ludzi, którzy zamiast wysilić się i poznać drugiego człowieka, zajrzeć w jego wnętrze i pozwolić mu się otworzyć, wolą ocenić go tylko po pozorach. Nie zdają sobie sprawy, że może to doprowadzić do dramatu tych ludzi i skończyć się tragicznie.

Książka jest pouczająca i warta przeczytania, wciąga, zaskakuje i zmusza do refleksji. Wielbiciele Charlotte Link z pewnością spędzą miło z nią czas i nie będą zawiedzeni.